Ciemność, która nigdy nie zniknie. Ból, który zawsze będzie moim partnerem. Smutek, który jest moją karą. Lecz jest też nadzieja z którą staram się przetrwać.
środa, 21 stycznia 2015
Od Autorki
A więc tak, nie wiem czy dzisiaj dodam posta. Bo wiecie, że niektórzy wchodzą dopiero wieczorami. Post nie ma jeszcze zakończenia. Jadę na tę noc do kuzynki no i jutro wracam. Mam nadzieję, że nie bd źli. Może coś przez ten czas wymyślę. Od razu jak jutro przyjadę wstawiam posta, obiecuję. A teraz nasuwa się pytanie : "Czemu nie możesz u kuzynki wstawić posta?". Problem jest taki, że ostatnio coś jej internet nawala no i czasami jest ale strasznie wolny. Może się coś zmieniło, ale nie wiem. Jeśli będzie to obiecuję, że wstawię kolejnego posta. No i na pocieszenie Kath. :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz